Lublin ważnym ośrodkiem leczenia żył

11 kwietnia 2019

Lekarze z całego kraju przyjechali do Lublina, by zapoznać się z nowoczesnymi i małoinwazyjnymi metodami leczenia chorób żył. Pierwsze warsztaty flebologiczne odbyły się w Ośrodku Chirurgii Innowacyjnej Żagiel Med.

leczenie zyl 1Akademia Flebologii to warsztaty organizowane pod patronatem Polskiego Towarzystwa Flebologicznego, którego prezesem jest prof. dr hab. n. med. Tomasz Urbanek, specjalista chirurgii naczyniowej, a głównym organizatorem merytorycznym prof. dr hab. n. med. Tomasz Zubilewicz, były prezes PTF oraz dr hab. n. med Piotr Terlecki, Prezes Polskiego Towarzystwa Angiologicznego. Pierwszy warsztat rozpoczyna cykl czterech spotkań poświęconych edukacji flebologicznej.

– Będziemy pokazywać najnowocześniejsze i najpopularniejsze metody leczenia przewlekłej choroby żylnej. Zabiegi demonstracyjne są prowadzone przez ekspertów z całej Polski. Warsztaty odbywają się w małych, kameralnych grupach – tłumaczy prof. Zubilewicz.

Małoinwazyjne, nowoczesne metody

Podczas warsztatów prezentowane są metody leczenia żył – za pomocą lasera, termoablacji radiowej, skleroterapii, klejenia żylaków kończyn dolnych, flebogrifu i kompresjoterapii.

– Wszystkie te metody opierają się na zabiegach małoinwazyjnych, dzięki temu rekonwalescencja pacjentów przebiega dość szybko, i mogą oni w bardzo krótkim czasie wrócić do pracy i zwykłych obowiązków – tłumaczy prof. Zubilewicz. – To je różni od klasycznych metod, które zazwyczaj na bardzo długo unieruchamiają pacjentów.

Poznajmy kilka metod

leczenie zyl 2Wewnątrznaczyniowa ablacja laserem (EVLT – Endo-Venous Laser Treatment) polega na zamknięciu światła żył układu powierzchownego za pomocą energii termicznej przenoszonej przez światłowód laserowy. To najczęściej używana metoda leczenia żylaków kończyn dolnych na całym świecie. Wprowadzenie metody EVLT w ciągu kilku lat w krajach Europy Zachodniej i USA niemal całkowicie wyparło chirurgiczne metody leczenia żylaków kończyn dolnych.

Termoablacja z wykorzystaniem fal radiowych (RF) to małoinwazyjna procedura cechująca się wysokim współczynnikiem skuteczności (97,4%) oraz bardzo krótkim okresem rekonwalescencji i powrotu pacjenta do normalnej aktywności. Jest metodą, która w porównaniu z klasyczną operacją chirurgiczną (tzw. strippingiem) jest dużo mniej obciążająca dla pacjenta (brak krwiaków i ran), ma też minimalne ryzyko powikłań. Zabieg polega na wprowadzeniu do niewydolnej żyły specjalnego cewnika podłączonego do generatora RF. Następnie pod kontrolą USG wprowadza się roztwór znieczulający. Energia wyzwolona przy pomocy cewnika wewnątrz żyły powoduje jej zamknięcie – dochodzi do skrócenia włókien kolagenowych i obkurczenia komórek mięśniowych, co pociąga za sobą zwężenie światła naczynia i jego zwłóknienie.

Skleroterapia, inaczej ostrzykiwanie to zabieg stosowany głównie w leczeniu przewlekłej niewydolności żylnej, której objawem są m.in. drobne żylaki i śródskórne pajączki naczyniowe. Metoda polega na nakłuciu bardzo cienką igłą poszerzonych żyłek i podawaniu do ich światła leków w drodze iniekcji. Pod wpływem leku dochodzi do uszkodzenia błony wewnętrznej naczynia, co powoduje jego zamknięcie i zwłóknienie. Zamykany pajączek lub drobny żylak staje się zupełnie niewidoczny. Zabieg przeprowadzany jest w trybie ambulatoryjnym przy użyciu bardzo cienkich igieł, co powoduje, że jest niemal bezbolesny. Nie wymaga również znieczulenia, trwa krócej niż tradycyjna operacja oraz nie uszkadza tkanek. Okres po zabiegu nie powoduje wyłączenia z normalnego funkcjonowania.

Kolejną ciekawą metodą walki z niewydolnością żył jest klejenie żylaków kończyn dolnych, które usprawnia przepływ krwi poprzez uszczelnienie bądź zamknięcie zmienionej chorobowo żyły. Lekarz przeprowadzający operację dostarcza niewielkie ilości kleju medycznego do chorej żyły, który powoduje zasklepienie żyły, a przepływ krwi jest przekierowany do pobliskich, zdrowych żył. Wraz z upływem czasu klej zostaje całkowicie wchłonięty przez organizm. Bezpośrednio po zabiegu pacjenci mogą praktycznie wrócić do aktywności.

Absolutną nowością jest metoda mechaniczno-chemicznej ablacji z użyciem polskiego systemu Flebogrif. Zabieg polega na nakłuciu niewydolnej żyły praktycznie bez znieczulenia i wprowadzenia systemu Flebogrif, który posiada pięć mikroostrzy, które nacinając od wewnątrz żyłę z jednoczesnym wstrzyknięciem sklerozantu. Zabieg trwa bardzo krótko, nie wymaga znieczulenia tumescencyjnego, po godzinie pacjent udaje się do domu.

Wszystkie te zabiegi wymagają kompresjoterapii, czyli różnego rodzaju leczenia uciskowego o tym będzie też mowa na prowadzonych warsztatach.

Dlaczego nasze żyły chorują

Choroby żył często kojarzone są wyłącznie z popularnymi żylakami na nogach i niestety nierzadko są bagatelizowane. Tymczasem nie jest to jedynie problem natury estetycznej, a często poważna choroba. Na dodatek dotyka ona lub dotknie w przyszłości większość z nas. Jak się bowiem okazuje, na choroby żył cierpi ponad połowa mężczyzn i prawie 70 proc. kobiet w średnim wieku. Wraz z wiekiem odsetek osób borykających się z nimi jeszcze wzrasta.

– Wewnątrz naszych żył w nogach znajdują się zastawki, które wraz ze splotami i zatokami żylnymi odpowiadają za prawidłowy powrót krwi – można powiedzieć „pchają” krew w odpowiednim kierunku, czyli w stronę serca – tłumaczy prof. Zubilewicz.

Wraz z rozwojem choroby – niewydolności żylnej – może dojść do uszkodzenia ścian żył, a tym samym zastawek, bez których prawidłowej pracy krew cofa się do nóg, a utrzymujące się przez to wysokie ciśnienie wewnątrz naczyń prowadzi do dalszej destrukcji żył. Możemy wtedy mówić o niewydolności żylnej. Jest to choroba przewlekła, która może mieć różne nasilenie. Powiązane z nimi są jednak niebezpieczne choroby o ostrym przebiegu: zapalenie żył powierzchniowych lub głębokich oraz zakrzepica żylna, która może doprowadzić nawet do śmierci z powodu zatoru płucnego.

Kogo dotykają choroby żył i jaka jest ich przyczyna?

– Na pewno kobiety chorują kilkakrotnie częściej niż mężczyźni – mówi prof. Zubilewicz. – Są to też dolegliwości dziedziczne, więc prawdopodobieństwo wystąpienia problemów z żyłami jest bardzo duże, jeśli podobne były już w rodzinie. Nie bez znaczenia są jednak również czynniki zewnętrzne, na przykład stojąca lub siedząca praca, palenie papierosów, znikoma aktywność fizyczna czy otyłość.

 

Zobacz archiwum aktualności